| 17.07.2010 - Śnieżka Run (1602 m) |
|
| Wpisany przez Krzysztof Szwed | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Poniedziałek, 19 Lipiec 2010 14:52 | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() Na starcie tegorocznej edycji stanęło 167 zawodników w tym 24 kobiety.
Zdjęcia: Alicja Szwed![]() Na większą ilość startujących (w porównaniu w rokiem ubiegłym 132/17) miała niewątpliwie także wpływ pogoda, która była nawet wręcz aż „za piękna” jak na ściganie. Temperatura sięgająca powyżej 30 stC oraz towarzysząca jej „duchota” wisząca w powietrzu wraz z nadciągającymi chmurami wróżyły jednak rychłą zmianę pogody. ![]() Przed startem ostrzegano też nas przed zbliżającą się burzą i zastrzeżono, że w krytycznym przypadku trasa zostanie skrócona lub wręcz zamknięta. Coś więc „wisiało” w powietrzu… Padło nawet hasło „aby się pospieszyć”, co w aspekcie czekającego nas wyścigu zabrzmiało nieco groteskowo. ![]() Limit wagowy odbieranego depozytu, który zawożony był na metę ograniczony do 5 kg, okazał się przy tej pogodzie aż zbyt duży zważywszy (odpowiednie słowo), że większość zawodników albo z tej możliwości zrezygnowała lub ograniczyła się zaledwie do koszulki na przebranie. Start nastąpił o godzinie 11:00 ze Stadionu Miejskiego (585m) w Karpaczu. ![]() ![]() ![]() ![]() Pierwsze ok. 5 km trasa wiedzie krętymi serpentynami ulic Karpacza. Gdy Kościółek Wang zostaje za naszymi plecami wkraczamy na teren Karkonoskiego Parku Narodowego. Biegniemy teraz utwardzoną drogą, zbudowaną z kamienia, która umożliwia dojazd do wyżej położonych schronisk, m.in. na Śnieżkę. Rozpościera się stąd wspaniały obraz tej części Karkonoszy, z wyróżniającym się masywem Śnieżki. Jeszcze kawałek do góry i naszym oczom ukazuje się sporej wielkości budynek schroniska "Strzecha Akademicka" (1258m). Nareszcie – bo to kolejny punkt z wodą, a ta jest dzisiaj towarem najbardziej poszukiwanym. Już po drodze z rosnącym zaciekawieniem spoglądam w stronę częściowo wyschniętych strumieni z trudem hamując się przed skorzystaniem z tej alternatywnej opcji. Teraz już trasa w miarę się wypłaszcza aż do schroniska "Śląski Dom"(1400m), gdzie w bezpośrednim sąsiedztwie wyrasta doskonale dziś widoczny szczyt Śnieżki. Istnieją dwie alternatywne możliwości zdobycia szczytu. Można podążać do góry stromym podejściem prowadzącym na szczyt zakosami lub łagodniejszą drogą transportową tzw. Drogą Jubileuszową, która wspina się na Śnieżkę długim trawersem. W zeszłym roku podczas Maratonu Karkonoskiego miałem możliwość zdobywania Śnieżki tym stromym podejściem, teraz może i łatwiejszym, ale za to dłuższym podbiegiem, który zdaje się nie mieć końca. Trudy biegu nagrodzone zostają wspaniałym widokiem na Równię pod Śnieżką - wielkie wypłaszczenie porośnięte kosodrzewiną z siatką dróg jezdnych i ścieżek, które ciągną się daleko grzbietem w kierunku zachodnim. Kres naszych zmagań to szczyt Śnieżki (1602m), na którym umiejscowiona jest meta wyścigu. ![]() Tutaj otrzymujemy medal za ukończenie biegu i możemy do woli uzupełnić straty płynów i zjeść drożdżówkę – „mordoklejkę”, która jednak po takim wysiłku smakuje wybornie. O sposobie powrotu każdy już decyduje indywidualnie. Wybieram opcję krótszą lecz bardziej stromą, wśród slalomu pomiędzy licznymi turystami wędrującymi z i na szczyt. Widok za to rozciąga się stąd wspaniały. Korzystam także z możliwości darmowego zjazdu wyciągiem krzesełkowym z górnej stacji na Kopie (1340m), którą dojeżdżam do dolnej stacji w Karpaczu (820m). Długość kolei to 2229 m, różnica wzniesień 530 m – reszta do pokonania na własnych nogach. Na szczęście pogoda nie pokrzyżowała w tym roku planów zdobycia Śnieżki. Organizacyjnie też dla mnie bez zarzutu. Wody pomimo upału nie brakowało, a po biegu smaczny posiłek wydawany przez firmę cateringową – do wyboru stek lub szaszłyk z ziemniakami i zestawem surówek. Dla mnie super alternatywa do nieśmiertelnej kiełbasy lub innej zupy. Podsumowując Śnieżka Run to znowu jedyna w swoim rodzaju i niepowtarzalna impreza, a otaczająca przyroda wraz z licznymi walorami turystycznymi Karpacza i Karkonoskiego Parku Narodowego zachęca swoim pięknem do pozostania tutaj na dłużej i do powrotu w przyszłym roku. Pierwsza trójka mężczyzn: 1 SZCZEŚNIEWSKI MIŁOSZ - LLKS OSOWA SIEŃ - 01:04:11 2 DŁUGOSZ ANDRZEJ - RYTRO - 01:04:31 3 BIERCZAK MACIEJ - MONTRAIL CW-X TEAM PORĄBKA - 01:08:27 Pierwsza trójka kobiet: 1 ZATORSKA IZABELA - MONTRAIL CW-X TEAM WROCANKA- 01:22:13 2 WIŚNIEWSKA DOMINIKA - SKB KRAŚNIK - 01:26:01 3 MORAWSKA MARZENA - WKB PIAST WROCŁAW - 01:32:45 -> pełne wyniki <- Autor: Krzysztof Szwed
3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved." |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Zmieniony ( Środa, 21 Lipiec 2010 04:41 ) | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||